Picture
Szlachta polska z XVI wieku
Walczący o jedność terytorium Unii między Polską a Litwą Jagiełło nadawał liczne przywileje szlachcie. Również sytuacja, kiedy monarcha zatwierdzony przez szlachtę chciał dziedziczenia tronu dla swojego potomka sprawiała, że był zdany na szlachtę. Co byłoby w historii alternatywnej. Pamiętajmy, że monarchia odziedziczona po Kazimierzu Wielkim jest silniejsza niż w historii faktycznej. Zjednoczenie ziem po rozbiciu dzielnicowym nastąpiło szybciej, dzięki panowaniu jego poprzednika Przemysła II, a króla nie zajmują też sprawy Krzyżaków. W tej sytuacji mąż Jadwigi z rodu Habsburgów dziedziczył państwo silniejsze. Po drugie było ono dużo bardziej sposte wewnętrznie (zamiast Halicza i Unii z Litwą mamy dużo bardziej jednolitą etnicznie Polską Koronę). Po trzecie sam monarcha wywodził się z wcześniejszych ustaleń królewskich. Kazimierz Wielki na króla wyznaczył Ludwika Andegaweńskiego, po którego śmierci królem zostaje Jadwiga, a jej mężem Wilhelm Habsburg. Wilhelm jest więc prawowitym władcą. Mimo, że w historii faktycznej szlachta miała na tyle dużo do powiedzenia, żeby zmienić małżeńskie plany Jadwigi, to w historii alternatywnej (pozbawionej Krzyżaków) takiej sytuacji nie ma.

Można zatem założyć, że w tych warunkach zrodziłaby się w Polsce monarchia nie elekcyjna, jak w historii faktycznej, ale dziedziczna. Król nie byłby w takim stopniu zakładnikiem szlachty, więc nie nadawałby jej tylu przywilejów.

Warto jednak zwrócić uwagę na jeszcze jeden element z życia faktycznego króla Polski - Jagiełły. To, że nie posiadał on z Jadwigą męskiego potomka. Wpływ tego faktu opisany jest poniżej:

Początek elekcyjności tronu polskiego związany jest z uznaniem praw do tronu Władysława Warneńczyka. Sądzę jednak, że moment ten można przesunąć nieco bardziej wstecz — do potwierdzenia w 1399 roku praw Jagiełły do korony polskiej, a nawet do wyboru Jagiełły na męża Jadwigi w 1386. Władysław Jagiełło, w przeciwieństwie do Jadwigi, praw dziedzicznych do korony polskiej nie posiadał. Śmierć Jadwigi wymusiła więc potrzebę potwierdzenia i uznania królewskiej władzy Jagiełły, uwarunkowanej do tej pory małżeństwem z Andegawenką. Uznanie praw do tronu nie oznaczało rzecz jasna przelania dziedzictwa na potomstwo pierwszego Jagiellona. Takie prawo, według Silnickiego, posiadać bowiem mogło jedynie męskie potomstwo Jagiełły zrodzone z małżeństwa z Jadwigą, a takiego, jak wiadomo, nie było. Na przełomie XIV i XV wieku realnym dysponentem korony w Królestwie Polskim staje się więc nie dziedziczny władca, lecz część społeczeństwa posiadająca prawa polityczne. Elekcja nadawała prawo do sprawowania władzy, była jej źródłem i prawną podstawą. Sukcesja jagiellońska na tronie polskim wynikała więc bardziej z dobrego zwyczaju wybierania władcy z kręgu jednej dynastii niż z jakichkolwiek praw dziedzicznych, które należałyby do potomków Władysława Jagiełły.  Elekcje jagiellońskie nie opierały się na ściśle określonych zasadach, stąd też każda z nich posiadała swoją specyfikę, często różniąc się od poprzedniej. Zasady wyboru króla oparte były raczej na formułach zwyczajowych.

 


Comments




Leave a Reply